Home » News » Bundesliga spaloną ziemią?

Bundesliga spaloną ziemią?

Fani piłki nożnej, śledzący transfery Polaków na przełomie wieków, ze szczególnym zainteresowaniem patrzyli na boiska niemieckiej Bundesligi. Dobre występy u naszych zachodnich sąsiadów bardzo często stanowiły przepustkę do narodowej kadry. Pierwszy po szesnastu latach awans na wielką imprezę, czyli mistrzostwa świata w 2002 roku, został osiągnięty w dużym stopniu dzięki wsparciu graczy z ligi niemieckiej, takim jak między innymi Paweł Kryszałowicz, Tomasz Wałdoch, Tomasz Kłos, Andrzej Juskowiak czy Tomasz Hajto.

W ostatnich latach jest to coraz mniej popularny kierunek, co musi dziwić zwłaszcza, że przed laty odchodzili tam nawet zawodnicy spoza ścisłej krajowej czołówki, jak Mirosław Spiżak, Jacek Chańko czy Witold Wawrzyczek. Jakie są tego powody?

Najbardziej podstawowym jest zmiana orientacji niemieckiej federacji piłkarskiej, która po nieudanych mistrzostwach Europy w 2004 roku zdecydowała się na wielkie inwestycje w szkolenie młodzieży. Niemieckie kluby stały się w dużej mierze samowystarczalne dzięki swoim akademiom, z których wychodzili przyszli mistrzowie świata nie tylko kategorii młodzieżowych, ale także czempioni wygrywający w finale Mundialu z Argentyną w 2014 roku.

Druga przyczyna jest taka, że mimo znakomitej reklamy, jaką Polakom zrobiło trio z Borussii Dortmund – Łukasz Piszczek, Robert Lewandowski, Jakub Błaszczykowski – wielu naszych rodaków nie poradziło sobie w Niemczech. Tacy zawodnicy jak Artur Sobiech, Ariel Borysiuk, Jakub Świerczok czy Przemysław Tytoń nie spełnili pokładanych w nich oczekiwań.

Dziś świetną reklamę polskim piłkarzom robią dziś przede wszystkim Lewandowski i Piszczek. Oprócz nich, objawieniem sezonu jest bramkarz Rafał Gikiewicz z Unionu Berlin. Na swoją pozycję uparcie pracuje także Dawid Kownacki, najdroższy transfer w historii Fortuny Dusseldorf. Były piłkarz Lecha dołączył do beniaminka Bundesligi za 7 milionów euro + bonusy. Miejmy nadzieję, że dwaj ostatni udowodnią naszym sąsiadom, że polska piłka to nie tylko „Lewy” i „Piszczu”.

               

Autor: Damian Malarz

Damian Malarz
Ogromny fan Olympique Marsylia i Wimbledon AFC. Miłośnik historii sztuki oraz fan piłki ręcznej.

Zobacz również:

KSW 49: kiedy gala i kto wystąpi?

Następna tegoroczna gala ksw zaplanowana została na 18. maja w Gdańsku. Kolejny raz na fanów …

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Hazard może uzależniać. Graj odpowiedzialnie.
Serwis przeznaczony TYLKO dla osób które skończyły 18 lat. Zakłady bukmacherskie nieodłącznie związane są w ryzykiem. Jeśli zauważyłeś u siebie objawy uzależnienia skontaktuj się z serwisami oferującymi pomoc w wyjściu z nałogu hazardowego. Serwis goals24.pl ma charakter informacyjny, nie nakłaniamy i nie zachęcamy do uprawiania hazardu.

Fortuna online zakłady bukmacherskie sp. z o.o. - legalny bukmacher działający w Polsce na podstawie zezwolenia na urządzanie zakładów wzajemnych. Graj rozważnie, hazard może uzależniać. Za udział w nielegalnych grach hazardowych grożą konsekwencję prawne. Zezwolenie MF nr SC/12/7251/10/WKC/11-12/5565;
Milenium Zakłady Bukmacherskie - zezwolenie MF nr SC/12/7251/17-7/ARP/BMB/2011/BMI9-10599;
Star-Typ Sport Zakłady Wzajemne Sp. z o.o. - zezwolenie nr SC/12/7251/11-6/KLE/2011/5540/12;
TOTOLOTEK S.A. - zezwolenie nr AG/9/7251/8/LBU/2012/2013/RD61485;
E-TOTO Zakłady Bukmacherskie Sp. z o.o. - zezwolenie nr AG9(RG3)/7251/15/KLE/2013/17;
forBET Zakłady Bukmacherskie Sp. z o.o. - zezwolenie nr PS4.6831.10.2016;
LV BET Zakłady Bukmacherskie Sp. z o.o. - zezwolenie nr PS4.6831.9.2016.EQK