Drużyna Grzegorza Krychowiaka w poprzednich ośmiu meczach zanotowała zaledwie jedną porażkę a na swoim stadionie nie przegrała od 10 spotkań. W Lidze Sevilla spisuje się nie co ponad przeciętnie i zajmuje obecnie 7 miejsce w tabeli. W Pucharze Króla już tak w kratkę im nie idzie i odprawiają z kwitkiem coraz to kolejny rywali, nie mniej trzeba pamiętać sytuację z poprzedniego roku kiedy to sensacyjnie Andaluzyjczycy odpali z Racingiem i oczym przypomniał swoim piłkarzem trener Emery na przedmeczowej konferencji.
– Musimy pamiętać, że dwa lata temu odpadliśmy już z dużo niżej notowanym Racingiem, a rok temu daliśmy się pokonać Espanyolowi. Mamy świetną okazję na awans do półfinału, ale nie możemy pozwolić, żeby Mirandes zagrało dobry mecz i sprawiło kolejną niespodziankę – podkreślił Emery
Rywal gospodarzy, Mirandes – prowadzony przez Carlosa Terrazasa na zapleczu Primera Division jest średniakiem zajmującym 11. lokatę w tabeli. Do tej pory w pucharze drugoligowiec uporał się z Realem Oviedo, Malagą oraz Deportivo La Coruna. Mirandes w sezonie 2010/11 dotarło aż do półfinału rozgrywek Pucharu Króla, gdzie uległo Atletikowi Bilbao. Po drodze ekipa prowadzona wówczas przez Carlosa Puoso wyeliminowała Villarreal, Espanyol oraz Racing Santander.
![]() |