Home » Polska » Ekstraklasa » EKSTRAKLASA: NI-Goooolić po raz 18 i 19. Lech o włos od planu Minimum

EKSTRAKLASA: NI-Goooolić po raz 18 i 19. Lech o włos od planu Minimum

W kończących 18 kolejkę spotkaniach na kibiców czekały dwa szlagierowe spotkania, jako pierwsi na placu boju stanęli pretendenci do mistrzostwa Polski, piłkarze Legii Warszawa który zmierzyli się na własnym stadionie z Górnikiem Zabrze.

Legia Warszawa 2-1 Górnik Łęczna

Faworytem spotkania była drużyna z Warszawy, mimo wpadki jaką zaliczyli w Białymstoku ratując w ostatniej sekundzie wynik spotkania ( 2-2), to oni byli drużyną która powinna zgarnąć 3 pkt. Za Legią przemawiały również statystyki bezpośrednich spotkań z piłkarzami z Lubelszczyzny (ostatnie 2 spotkania zakończone wynikami 2:0 na korzyść Wicemistrzów Polski).
Zgodnie z przedmeczowymi zapowiedziami, do składu Legionistów powrócili Dusan Kuciak i Michał Pazdan. W punkt godziny 18:00 sędzia Złotek dał znak rozpoczęcia spotkania.
Legioniści zaczęli spotkanie z wysokiego „C”, już w 4′ minucie objęli prowadzenie, podanie w środek pola posłał Łukasz Broź, przejmujący piłkę Ondrej Duda bez zastanowienia przekazał ją do Nemanji Nokilica a ten pewnym strzałem na pustą bramkę otworzył wynik spotkania.
W 30. minucie dołożyli kolejne trafienie. Duda podał prostopadle do Nikolicia, a ten w dogodnej sytuacji posłał futbolówkę w długi róg i po raz kolejny golkiper Górnika musiał skapitulować.
Do końca pierwszej połowy goście zdołali tylko raz przedostać się pod bramkę Legionistów w dodatku oddając niecelną próbę strzału.
2 połowa, to pełna kontrola spotkania przez prowadzących, mieli inicjatywę i nie dali rywalom rozwinąć skrzydeł – niestety w piłkarzy Legii końcem spotkania wkradła wścibska pewność siebie. W 87′ minucie Leandro przeprowadził rajd lewą stroną, wyprzedził Brozia i dośrodkował na głowę do wbiegającego Grzegorza Bonina. Pomocnikowi z Łęcznej nie pozostało już nic innego, jak trafić do siatki. Do końca spotkania wynik się nie zmienił.. ale końcówka pokazała, że Polskie kluby są słabe mentalnie a zawodnicy na siłę szukają w sobie gwiazdy.

Legia Górnik łęczna
Legia Warszawa 2-1 Górnik Łęczna
Nikolić 3′ , 30′ Bonin 87′

Lech Poznań 2-0 Wisła Kraków

Do wykonania planu minimum Lecha Poznań jakim jest awans na koniec rundy do pierwszej 8 potrzeba było w tym spotkaniu wygranej. Tym razem na torach do sukcesu ‚Kolejorza’ stała Krakowska Wisła która została zdetronizowana w Krakowie przez Cracovię Kraków podczas 17 kolejki. Biała Gwiazda uległa na własnym stadionie pasom 2-1 a zdobywcą jedynej bramki był Paweł Brożek.
Podczas ostatniej konferencji prasowej trener Jan Urban powiedział – Lech nie gra efektownie, ale efektywnie. Śmiało można takim stwierdzeniem określić również dzisiejsze spotkanie.
Na ławce Białej Gwiazdy w roli debiutanta występował trener Marcin Broniszewski. Już na samym początku, szkoleniowiec Wiślaków mógł pomyśleć, że spotkanie nie będzie się układać po jego myśli. W 6′ minucie boisko z powodu kontuzji musiał opuścić najlepszy strzelec Krakowian, Paweł Brożek a kwadrans później z powodu czerwonej kartki po za boiskiem wylądował Maciej Sadlok, popisując się bezmyślnym faulem – pociągając za koszulkę Karola Linettego. Sędzia bez wahania podyktował rzut karny a skutecznym wykonawcą był Kownacki. pawlowskiOd tego momentu było wiadome, że katastrofa mogła by powstrzymać Lechitów od pełnej zdobyczy punktowej.
Lech Poznań przez całe spotkanie prowadził piłkę i raz po raz napierał na bramkę Krakowian. W końcowym rozliczeniu zawodnicy niebieskich oddali 23 strzały. W pewnym momencie, ofensywa Kolejorza wyglądała jakby biła głową w mur, aż do 88′ minuty w której mur pękł a autorem destrukcji był Szymon Pawłowski podwyższając wynik spotkania na 2:0.
Do siódmej Wisły i ósmego Górnika Łęczna traci po jednym oczku, czyli jest bardzo blisko znalezienia się do końca roku w strefie mistrzowskiej. Za Jana Urbana Kolejorz jeszcze nie przegrał.

 

Lech Poznań Wisła Kraków
Lech Poznań 2-0  Wisła Kraków
Kownacki 20′ Pawłowski 86′

Zrodlo zdjecia:

  • Nemanja Nikolić: Legia Warszawa
               

Autor: Tomasz Botwina

Avatar
- Hardwear'owiec - Softwear'owiec pośród mocnych brzmień polskiego Rocka i muzyki etnicznej. - Informatyk. Oddany zielonym barwom Celticu Glasgow. "You'll never walk alone "

Zobacz również:

Najbardziej dochodowe gry online

Mamy świadomość, że wiele osób, które decydują się na grę w kasynie online, oprócz rozrywki …

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Hazard może uzależniać. Graj odpowiedzialnie.
Serwis przeznaczony TYLKO dla osób które skończyły 18 lat. Zakłady bukmacherskie nieodłącznie związane są w ryzykiem. Jeśli zauważyłeś u siebie objawy uzależnienia skontaktuj się z serwisami oferującymi pomoc w wyjściu z nałogu hazardowego. Serwis goals24.pl ma charakter informacyjny, nie nakłaniamy i nie zachęcamy do uprawiania hazardu.

Fortuna online zakłady bukmacherskie sp. z o.o. - legalny bukmacher działający w Polsce na podstawie zezwolenia na urządzanie zakładów wzajemnych. Graj rozważnie, hazard może uzależniać. Za udział w nielegalnych grach hazardowych grożą konsekwencję prawne. Zezwolenie MF nr SC/12/7251/10/WKC/11-12/5565;
Milenium Zakłady Bukmacherskie - zezwolenie MF nr SC/12/7251/17-7/ARP/BMB/2011/BMI9-10599;
Star-Typ Sport Zakłady Wzajemne Sp. z o.o. - zezwolenie nr SC/12/7251/11-6/KLE/2011/5540/12;
TOTOLOTEK S.A. - zezwolenie nr AG/9/7251/8/LBU/2012/2013/RD61485;
E-TOTO Zakłady Bukmacherskie Sp. z o.o. - zezwolenie nr AG9(RG3)/7251/15/KLE/2013/17;
forBET Zakłady Bukmacherskie Sp. z o.o. - zezwolenie nr PS4.6831.10.2016;
LV BET Zakłady Bukmacherskie Sp. z o.o. - zezwolenie nr PS4.6831.9.2016.EQK