Home » Ligi zagraniczne » Francja » Krychowiak rozmawiał z PSG! Transfer wisi w powietrzu!

Krychowiak rozmawiał z PSG! Transfer wisi w powietrzu!

Niedawno pojawiły się plotki mówiące o kontaktowaniu się FC Barcelony z Grzegorzem Krychowiakiem. Nie wiadomo, co wynikło z tamtych rozmów, ale teraz realnym miejscem przenosin Polaka wydaje się być Paris Saint-Germain. Rozmowy z mistrzem Francji trwają, sam zawodnik opuścił jakiś czas temu zgrupowanie kadry, żeby spotkań się z zarządem klubu z Parc des Princes. Kwota wykupienia Krychowiaka z jego dotychczasowego klubu (Sevilla) ma oscylować w granicach 45 milionów euro!

Pierwszymi, którzy poinformowali o możliwości gry naszego zawodnika w PSG, byli Polscy dziennikarze Polsatu Sport. O pogłoskach na ten temat wspominał już jakiś czas temu Roman Kołtoń, a ostatnio słowa te potwierdzał Mateusz Borek. O samym spotkaniu pomocnika z władzami klubu z Paryża, poinformował z kolei „Przegląd Sportowy”.

26-letni piłkarz reprezentacji Polski ma w swojej umowie klauzulę odejścia, która opiewa na astronomiczną, jak na naszych piłkarzy, kwotę 45 milionów euro. Według najnowszych informacji zawodnik i PSG są już dogadani. Teraz piłka po stronie francuskiego klubu, który musi porozumieć się z Sevillą!

Co ciekawe, osobą odpowiedzialną za pozyskanie Krychowiaka jest jego były trener Unai Emery, który podpisał niedawno kontrakt trenerski z PSG. Wygląda więc na to, że Krychowiak podąży za swoim szkoleniowcem. Dlaczego z kolei sam Grzegorz chce grać w PSG? Powodów jest wiele – klasa klubu, Francja, Paryż oraz wspomniany trener. W Paryżu Krychowiak ma nawet mieszkanie i bywa tam bardzo często. Nigdy też nie ukrywał jak bardzo lubi to miasto.

Wydaje się, że teraz zostaje już tylko czekać na oficjalne potwierdzenie transferu ze strony któregoś z klubów.

               

Autor: CezSzwarc

Zobacz również:

Liga Mistrzów: Lewandowski lepszy od Teodorczka. Faworyci gromią!

We wtorkowy wieczór rozegrano pierwsze mecze pierwszej kolejki piłkarskiej Ligi Mistrzów sezonu 2017/2018. Obyło się …

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *